Przypomnijmy, że od momentu afery hazardowej, rząd zobowiązać się zdelegalizować automaty w przeciągu 5 lat. Jednym z kroków było podwyższenie podatku. Wzrosła stawka ryczałtowa od automatu z 720zł do blisko 2000zł.

Jak dla Wyborczej stwierdził Stanisław Matuszewski, prezes Izby Gospodarczej Producentów i Operatorów Urządzeń Rozrywkowych automatów nie opłaca się eksploatować z uwagi na wysoki podatek.

Sposobem na obejście ustawy stał się kioski internetowe. Wygraną wypłaca barman bądź kasjer.

W sieci natomiast pojawiają się ogłoszenia o możliwości instalacji kiosku internetowego (hazardowego) w barze tam gdzie automaty przynosiły niegdyś zysk.

Liczba automatów zmalała o połowę, dochody dla fiskusa z tytułu podatków od automatów wzrosły natomiast o blisko 1/3. Od stycznia do czerwca 2009 dochód wyniósł 232 mln zł. W analogicznym okresie w roku 2010 wyniósł 319 mln zł.

Taki był cel. Z jednej strony ograniczenie liczby automatów, z drugiej wzrost dochodów z podatku. Nie ma dowodów na to, że wzrasta szara strefa, czyli że w miejsce legalnych automatów wstawia się nielegalne” - mówi "Gazecie" wiceminister finansów Jacek Kapica.

W pierwszej połowie br. celnicy sprawdzili 7 tys. stacji benzynowych barów i innych miejsc, w których można było legalnie wstawić automaty.

Skonfiskowano 300 z nich tak – czyli tyle i le w roku ubiegłym. Znaczna część spośród nich to terminale z dostępem do internetu (kioski hazardowe). Gra się w sieci, a wygrane płaci barman.

Terminal Internetowy nie jest automatem, jego wstawienie nie wiąże się z dodatkowymi zezwoleniami. Sama gra także nie koliduje z prawem. Jedynie wypłata wygranych jest na bakier z prawem. Na celowniku służb celnych są miejsca, w których znajdowały się wcześniej automaty – a teraz ich nie ma.

W ciągu ostatnich 6mc produkcja kiosków internetowych znacząco wzrosła. W tym okresie pojawiło się ich kilkanaście tysięcy. Jak podaje TVN można podczas gry wygrać nawet 60.000zł.

 

 

Źródło: Wyborcza, TVN